Repozytorium kodu SVN – debian + apache2
Dziś na szybko o instalacji i konfiguracji repozytorium SVN jako modułu dla apache2.
Instalacja
Zakładając, że sam apache2 jest poprawnie skonfigurowany (o czym można przeczytać tutaj), należy dograć do systemu sam system kontroli wersji:
aptitude install subversion
Następnie będziemy potrzebować odpowiedniego modułu dla apache2 – ściągniemy go dzięki poleceniu:
aptitude install libapache2-svn
Po zrestartowaniu apache2 moduł automatycznie powinien zostać załadowany, co może potwierdzić phpinfo(). Jeśli się tak jednak nie stało, trzeba go (oraz zależny dla niego moduł dav) aktywować poleceniem:
a2enmod dav_svn
Po ponownym restarcie powinien już być widoczny w phpinfo().
Konfiguracja
Konfiguracji możemy dokonać globalnie (dla wszystkich vhost’ów) lub dla wybranych.
Taka konfiguracja różni się tylko tym, że modyfikowane są inne pliki:
- Dla ustawień globalnych będzie to plik: /etc/apache2/mods-enabled/dav_svn.conf, w którym znajdziemy również dużo informacji na temat konfiguracji,
- Dla ustawień per vhost : każdy z plików vhosta w katalogu: /etc/apache2/sites-enabled, czyli np. domyślny plik 000-default.
Objaśnię to na przykładowej konfiguracji:
Czytaj dalej »
Dual boot : Linux i Windows
Przez ostatnie miesiące nie używałem systemu linux na tyle, żeby mieć go jako pełnoprawny drugi system. W zupełności wystarczało mi rozwiązanie emulacji przez virtualbox. Na ten temat można bardzo dużo napisać, ale mogę spróbować podsumować to tak:
- możemy w nim zainstalować większość znanych systemów operacyjnych (windows, linux),
- tworzony jest plik, który symuluje partycję z systemem i tam zapisywane są wszystkie dane,
- jeśli nasz komputer jest podłączony do internetu (lan, usb) to połączenie jest dostępne bez żadnej konfiguracji w zainstalowanym systemie (sprawdzone na podstawie debian’a),
- zainstalowany w virtualbox system można rozbudowywać jak normalnie zainstalowany system (instalacja bibliotek, pakietów),
- można bardzo łatwo przełączać się pomiędzy systemami (specjalne skróty klawiaturowe),
- można odpalić w trybie “pełnego ekranu”,
- można wymieniać pliki pomiędzy systemami przez “katalog współdzielony”.
Niestety, czym więcej obciążymy nasz “emulowany system”, tym bardziej odczuje to nasz system podstawowy. Udało mi się dość dobrze pracować na tak zainstalowanym debiani’e, o profilu programistycznych na komputerze jedno rdzeniowym 2,8 GHz z 2 GB RAM, ale muszę przyznać, że czasem było ciężko. Czytaj dalej »